"Gram polskiego emigranta, który został nagle wyrwany z poczucia pozornej życiowej stabilizacji w obcym mu kraju" - powiedział w Paryżu Andrzej Chyra, odtwórca roli Stanleya Kowalskiego w reżyserowanej przez Krzysztofa Warlikowskiego sztuce "Tramwaj". Krytycy skomplementowali rolę polskiego aktora i porównali do kreacji... Marlona Brando.Zobacz cały artykuł w serwisie film.interia.pl »