"Nie lubię oglądać swoich filmów. Każdy film, który zrobiłem, mogę uznać za porażkę, niezależnie od tego jak on był odbierany" - wyznał "Kulturze" znany polski reżyser, Wojciech Marczewski. Twórca "Ucieczki z kina Wolność" opowiedział nam o pracy pod okiem cenzorów, przyzwoitości i heroizmie.Zobacz cały artykuł w serwisie www.dziennik.pl »