Pamiętacie Nathaniela Ayersa, upośledzonego wirtuoza, którego historię utrwalono w filmie "Solista"? Geniusz z ulicy nagrał swoją pierwszą płytę. W powstawaniu krążka uczestniczył gość specjalny - Flea. Basista Red Hot Chili Peppers długo zabiegał o spotkanie z Ayersem w studiu.Zobacz cały artykuł w serwisie www.dziennik.pl »